Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczecin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczecin. Pokaż wszystkie posty

minus200cafe (Bulwary)

minus200cafe (Bulwary)

Panujący od kilku sezonów szał na lody naturalne na dobre opanował Szczecin. Kolejne lodziarnie wyrastają na ulicach naszego miasta jak grzyby po deszczu. Nie żebym miała coś przeciwko, dobrych lodów nigdy dość a jeszcze do niedawna nie było u nas zbyt dużego wyboru w tej przestrzeni. Nowa lodziarnia, która powstała w pawilonie na Bulwarach, poszła jednak o krok dalej niż inne, postawiła na lody naturalne, ale mrożone ciekłym azotem. 

Bro Burgers (Centrum)

Bro Burgers (Centrum)


         Zawodników na placu boju nie ma co prawda zbyt wielu, ale walka o miano najlepszego szczecińskiego burgera jest zacięta i każdy ma swojego asa w rękawie. Od dłuższego czasu słyszałam same dobre opinie na temat burgerowego food trucka parkującego przy ul. Partyzantów. Przy najbliższej okazji postanowiłam więc przekonać się na własnej skórze, a może raczej żołądku, czy pozytywna fama się sprawdzi.

Restauracja Targ Rybny m/s Ładoga (Bulwary)

Restauracja Targ Rybny m/s Ładoga (Bulwary)

           Niby Szczecin "leży nad morzem", a restauracji typowo serwujących dania rybne mniej niż na palcach jednej ręki. Znam Chiefa, który cały rok obecny na Grouponie nieco zniechęcił mnie do odwiedzin, no i Ładogę, która teraz nazywa się raczej Targiem Rybnym. Ostatnie pare dni ładnej pogody zmotywowały mnie do spacerów i tym sposobem trafiłam na restaurację zacumowaną przy bulwarach.

5 Smaków (Centrum)

5 Smaków (Centrum)



       Trudno mi sobie wyobrazić, jako zdeklarowanemu mięsożercy, pełny zestaw obiadowy bez kawałka mięsa. I chociaż chciałabym częściej z niego rezygnować, zazwyczaj jednak kończy się to tylko na chęciach. Ostatnio koleżanka wybierała się do wegetariańskiej restauracji 5 Smaków. Wiedziałam, że to moja szansa na przekonanie się do lżejszej i zdrowszej kuchni.

Kebab na Wernyhory (Zawadzkiego-Klonowica)

Kebab na Wernyhory (Zawadzkiego-Klonowica)

Albo raczej, gdzie nie zjeść w Szczecinie. Pierwsza słaba recenzja na blogu.

Pizzeria Gredo (Podjuchy)

Pizzeria Gredo (Podjuchy)


    Pizza nie zadaje pytań, pizza rozumie. Przy przygotowywaniu swoich placków pizzeria Gredo nie zapomina o tej jakże ważnej sentencji. Z okazji światowego dnia pizzy przygotowała dla klientów zawrotną promocję - każdy gigant za 20zł, każda mała pizza 13zł. Dzięki temu, połowa prawobrzeża zawaliła noworoczne postanowienia o byciu fit, druga połowa nigdy nie oszukiwała się, że uda jej się zerwać z pysznym, pizzowym nawykiem. 

Gastrobar przy przystanku (Centrum)

Gastrobar przy przystanku (Centrum)

Jeśli w Szczecinie powstaje foodtruck lub wszelkiej maści budki street foodowe, z miejsca im kibicuję, zwłaszcza, że jest ich w naszym mieście niewiele. Gastrobar przy przystanku jest skromną, kioskową budką ale chyba jedyną na rynku oferującą frytki belgijskie. Miejsce istnieje około czterech miesięcy, więc podejrzewam, że oferta, jej jakość i inne aspekty dopiero się docierają, chciałam jednak sprawdzić czy pozytywne komentarze jakie słyszałam na temat tych boskich fryt z Rodła sprawdzą się chociaż w małym stopniu.

Spiżarnia Szczecińska (Centrum)

Spiżarnia Szczecińska (Centrum)

        Miejsce w którym znalazłam się dość przypadkowo, nie wiedząc o nim zbyt wiele. Skusił mnie ładny szyld i informacja o codziennie zmieniającym się menu lunchowym. Lokal od ulicy nie wygląda na okazały. Widać jedynie fragment restauracji z jednym stolikiem oraz ladą zastawioną przeznaczonymi na sprzedaż słoiczkami ze specjałami lokalu. Nic nie zapowiada tego, co znajduje się na dole i co naprawdę robi wrażenie. 

Buddha Thai & Fusion (Stare Miasto)

Buddha Thai & Fusion (Stare Miasto)

     Jednym z moich marzeń jest wyjazd do Tajlandii. Oczywiście motywują mnie rajskie plaże, błękitna woda i palmy ale głównym powodem, dla którego pragnę tam pojechać jest, rzecz jasna, tamtejsza, zniewalająca kuchnia. Póki co mam jednak do dyspozycji namiastkę tajskich aromatów w mojej ulubionej restauracji w Szczecinie - Buddha Thai & Fusion, która znajduje się na rynku Siennym. Nie wiem czy idealnie odwzorowują dania, których można skosztować w Tajlandii. Wiem natomiast, że jedzenie u nich jest pyszne, aromatyczne i zawsze pięknie podane - dlatego warto tam wracać.

Sami Swoi (Stare Miasto)

Sami Swoi (Stare Miasto)
     Tak to jest z tym czasem, że ani się obejrzysz a mija ponad dwa miesiące od opublikowania ostatniego posta. Sporo zostało przejedzone a tymczasem na blogu tylko kurz i kłębki słomy jak w westernach. Do zmiany stanu rzeczy zmotywowała mnie restauracja, w której w ostatnich miesiącach bywałam najczęściej. Swego czasu obiecywałam na fejsie wpis o tym miejscu, trochę mi się jednak przeciągnęło to "wkrótce". Niemniej jednak oto jest, dzisiaj post o Samych Swoich!


    Restauracja istnieje niewiele ponad rok, została otwarta w listopadzie 2014 roku. Ja pierwszy raz znalazłam się w niej całkiem przypadkiem, kiedy zgłodnieliśmy podczas letniego spaceru na starym mieście. Nie słyszałam wcześniej o tym miejscu, daliśmy mu szansę spontanicznie oceniając menu wystawione przed wejściem. Szansa ta okazała się wykorzystana w stu procentach i zaoowocowała nową ulubioną miejscówką na mojej jedzeniowej mapie. Ówczesne pierwsze, pozytywne wrażenie utrzymuje się u mnie za każdym razem kiedy do nich wracam. 
   Sami Swoi serwują polskie, swojskie i przede wszystkim pyszne jedzenie. Jest to idealna opcja jeśli akurat nie chce Wam się gotować w domu, a nie macie ochoty na wymyślne potrawy. Nie znajdziecie tam nic wykwintnego, ale napewno nie wyjdziecie zawiedzeni.